Z odwiedzinami u chorych w Światowy Dzień Chorego

Grupa wolontariuszy naszego gimnazjum udała się wraz z p. Anetą i s. Barbarą z odwiedzinami do chorych z okazji Światowego Dnia Chorego (11 lutego).

W zaprezentowanym przedstawieniu „Bracia, czyńmy dobro!” chcieliśmy ukazać czyny miłosierdzia św. Jana Bożego, założyciela Bonifratrów. Naszą narrację rozpoczęliśmy od poznania domu rodzinnego, w którym wychowywał się przyszły Święty (Mama- Kasia Brożek, Tata-Wiktoria Korzeń, mały Joao- Konrad Warzecha): Rodzice Joao wielkodusznie dzielili się dosłownie wszystkim z potrzebującymi (Pustelnik- Bartek Beruś). Pewien student- włóczykij (Krzysztof Grzybczyk), który zatrzymał się w gościnie w rodzinie Joao, naopowiadał dziwactw o pieniądzach, które dosłownie leżą na ulicach Hiszpanii: chłopiec uparł się, by cichaczem opuścić rodzinny dom i ze studentem wyruszyć do Hiszpanii po pieniądze na lek dla chorej Mamy. Jak się domyślacie, ta ucieczka z domu przyprawiła Rodziców Joao o wielki smutek, a sam chłopiec -porzucony przez studenta- został przygarnięty przez dobroduszne małżeństwo (Maria- Ania Grzybczyk, Franciszek, zarządca- Bartek Beruś) z córką (Beatriz- Weronika Putyra). Janek doświadczał mnóstwa przygód i chwytał się różnych prac, m.in. pasał owce z pasterzem Pedro (Bartek Beruś), zachwycał się dworski przepychem i ówczesnymi tańcami, handlował książkami w Gibraltarze- tu też, pod granatowcem przy potoku, otrzymał wizję swojej przyszłości: „Juanie de Dios, Granada będzie Twoim krzyżem” (granatowiec- Wiktoria Korzeń, młody Juan- Bartek Halibart, tajemnicze dziecko z poranionymi stopami, któremu pomógł Juan- Konrad Warzecha). Mieszkańcy Granady nie przyjęli Juana z otwartymi ramionami, wyzywali go od szaleńców i głupców! Znalazła się jednak dość zamożna kobieta, Eleonora (Emilia Milcz), która umożliwiła Juanowi otwarcie pierwszego szpitala dla biednych chorych z ulicy (Weronika Abramowicz, Kacper Sobocki, Adam Sadowski). Na początku Juan sam robił wszystko: gotował, opatrywał chorych, cerował, nosił wodę, co wzbudziło żywe zainteresowanie sekretarza biskupa (w tej roli- Bartek Beruś).

Wkrótce, br. Juan dla wszystkich stał się wszystkim: ojcem i dobroczyńcą, dla biedy wszelakiej- litościwym Samarytaninem. Wokół niego zaczęli gromadzić się towarzysze, przyszli bracia (bonifrater- Krzysztof Grzybczyk, bonifrater aptekarz- Kacper Sobocki, bonifrater lekarz- Adam Sadowski): Jako bonifratrzy pragniemy coraz głębiej wcielać w życie uczucia Chrystusa do człowieka chorego i potrzebującego i okazywać je w czynach miłosierdzia: stajemy się słabymi, by pozyskać słabych, głosimy im miłość Ojca, bronimy ich praw i ofiarujemy za nich życie. Oddajemy się z radością służbie cierpiącym.

W trakcie przedstawienia rozdawaliśmy własnoręcznie zrobione zakładki z cytatem biblijnym, od br. Leopolda otrzymaliśmy okolicznościowe kartki, a od s.Barbary- bonifraterskie zakładki z modlitwą za chorych.

Jesteśmy wdzięczni za to doświadczenie bycia pośród chorych! Będziemy pamiętać w modlitwie o chorych i o posługującemu im personelowi szpitala bonifraterskiego!

Wszystkich wolontariuszy zachęcamy do odwiedzin chorych (prosimy o wpisywanie się do kalendarza na wolontariat towarzyszący).