Wyjazd do Hiszpanii

W dniach 12-19 maja mieliśmy okazję spędzenia kilku dni w Hiszpanii. Uczniom klas pierwszych i drugich towarzyszyła s.Barbara, Mama Julki z kl. 2b i Mama Anielki z kl. 1a. Naszą bazą noclegową był dom sióstr karmelitanek misjonarek w Zaratan, 6 km od Valladolid.

Zwiedziliśmy Madryt (Pałac Królewski, park Retiro, pijalnia czekolady z churros San Gines, Puerta del Sol, stadion Santiago Bernabeu, pomnik Don Quijote i Sancho Pansa…), Valladolid (Muzeum Misyjne oo. Augustianów, dom-muzeum Krzysztofa Kolumba, Narodowe Muzeum Rzeźby, park Campo Grande…). W Salamance podziwialiśmy arenę byków, weszliśmy na wysokie wieże katedry, był również czas na odpoczynek: spacerek mostem rzymskim. W Segowii zachwyciła nas twierdza, El Alcázar oraz akwedukt z poł. I lub lub pocz. II w., który służył do transportu wody z odległego o około 17 km źródła Fuenfría. W Awili spacer murami okalającymi miasto był uroczy! Wielkim przeżyciem dla nas była Eucharystia odprawiona w kaplicy nowego Uniwersytetu Mistyki przez o. Jerzego, karmelitę bosego.

Dzień rozpoczynaliśmy modlitwą w kaplicy u sióstr, nie zapominaliśmy też o zajęciach z języka hiszpańskiego. Bardzo ucieszyło nas spotkanie misyjne z siostrami, którym odwdzięczyliśmy się pogodnym wieczorkiem: przedstawieniem o smoku wawelskim po hiszpańsku i śpiewem polskich przebojów 😉

Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam zorganizować i wspaniale przeżyć ten wyjazd. Było wspaniale i radośnie!

A oto powycieczkowy feedback (fragmenty, zasłyszane w ostatnim dniu wyprawy):

Wrażenia z wycieczki są pozytywne! Zwiedzaliśmy ważne zakątki Hiszpanii, mieliśmy nawet lekcje hiszpańskiego. Gra w chowanego, piłkę i kenta poprawiała humor, uczyła współpracy z innymi. Warto było się tu wybrać!

Kiedy przyleciałam do Hiszpanii od razu wiedziałam, że będzie super i tak też się stało. Dzięki dużej ilości chodzenia czuję, że te miasta, w których byłam bardzo dokładnie zwiedziłam. Teraz szkoda, że wyjeżdżamy… Jednym słowem, wycieczka była bardzo fajna. Chętnie polecę lub pojadę na tego typu wyprawę w następnym roku.

Na początku wycieczki myślałam, że będzie nudno, choć teraz stwierdzam, że jest super! Bardzo podobał mi się Madryt. Uważam, że to piękne miasto. Miłe wrażenie wywarły na mnie siostry, które nas gościły- takie uśmiechnięte…

Jak przyjechałam do Hiszpanii byłam źle nastawiona do wycieczki. Teraz wiem, że był to jeden z moich najlepszych wyjazdów. Ze wszystkich miast najbardziej podobał mi się Madryt. Nigdy tu nie byłam, a zawsze chciałam: zrobił na mnie duże wrażenie. Całą wycieczkę uważam za super! Chętnie przyjadę do Hiszpanii za rok, by zwiedzać np. Barcelonę.

Pierwszy raz byłam w Hiszpanii i byłam pełna obaw i niepokoju, lecz od razu po wyjściu z lotniska wiedziałam, że będzie fajnie. Podobały mi się przejazdy autokarem z miasta do miasta: wtedy poznawaliśmy nie zabytki, a krajobrazy. Mile spędzaliśmy czas, też na opalaniu 🙂 Kto by się spodziewał, że s.Barbara rozpocznie polewanie nas wodą…

Przed wyjazdem miałam mętlik w głowie. Nie myślałam o wycieczce tylko o tym, by czegoś nie zapomnieć. W samolocie zaczęłam się zastanawiać jak to będzie. Uważałam, że napięty grafik nie pozwoli nam na odpoczynek, na zakupienie pamiątek. Jednak jest inaczej. Podobał mi się stadion Realu Madryt, zwiedzanie Salamanki i Awili.

Nauczyłem się dużo różnych małych rzeczy i miło spędziłem czas!

Bardzo spodobała mi się Segowia. Chodząc po jej uliczkach i oglądając uliczne teatry z piękną muzyką, uświadomiłam sobie, kim tak naprawdę jestem i co chcę w życiu robić. Chyba dzięki tym ludziom, którzy robili teatrzyki kukiełkowe z wykorzystaniem muzyki, którą uwielbiam- zachciałam tam pozostać.

Bardzo podobały mi się miasta, które zwiedzaliśmy, ich zabytki i parki…

Byłem u św. Teresy w Awila, odwiedziłem stadion Realu Madryt!

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć!!!